Link 01.10.2009 :: 09:05 Komentuj (22)
A KTO BYŁ W SOPOCIE I NIE JADŁ KEBABA?
tegoż kebaba?!? co był stałym punktem wszelkich wycieczek do Sopotu w ponurych latach 80
kiczowatych 90 i wciąż trzyma się dobrze ku uciesze wielu smakoszy
pomimo wyrastających niczym grzyby po deszczu sushibarów i makdonaldów
szkoda jedynie, że pączkarnia na grunwaldzkiej nie wytrzymała presji
najpierw przeszła transformację w bar sałatkowy
i za chwilę już była bankiem czy placówka kredytową w tym moim ulubionym
MIEŚCIE BANKÓW - oj w Krakowie to nie do pomyślenia byłoby przecież!
a ja tak lubię stałość w przyrodzie
trasę październikową KULTU
bilety sztuk 7 już kupione
jestem konserwą turystyczną sprzed 28 lat
jestem antagonistką wszelkiego postępu

Link 16.10.2009 :: 23:26 Komentuj (5)
UPDEJT /KULT W CSG/
nie byłam na wrzeszczańskim dworcu skm baaaaaaaardzo długo
więc zaskoczyły mnie fantastyczne murale w jesiennych barwach
moją gastrofazę zaskoczył zaś fakt, że w nocnym wrzeszczu nic nie wrzucisz na ząb
gdańsk - mieszkam w gdańsku, mieście w którym dobre jedzenie zamienia się na
kredyt konsumpcyjny :) (pozdrawiam Iwonę)
chcąc poudawać dawne czasy studenckie
pobiegawszy po peronach i poskakawszy po torach
udali my się na spoczynek



Link 25.10.2009 :: 00:28 Komentuj (3)
SENTIMENT
to nic, że Endriu przegrał
i tak mam go w znajomych na Naszej Klasie
"niepokonany w dwudziestu ośmiu walkach
a pokonany w trzech jedynie walkach"
andrzej gołota
jak pierwszy zawiesił demotywatory.pl
